Niepokój

Nie mogę sobie znaleźć miejsca. Siedzę w kuchni, idę do salonu, siadam, wstaję, kręcę się.Wychodzę do ogrodu przez chwilę rzucam psu piłkę. Idę na pole zabieram ze sobą książkę. Siadam na murku, świeci słońce, czytam Schulza, pies biega jak oszalały. Wracam, czytam o Schulzu, myślę że marnuję sobie życie, uspokajam te myśli. Mam ochotę na coś słodkiego i kwaśnego, otwieram szafkę, przez chwilę na serio rozważam zjedzenie ogórka konserwowego z dżemem jagodowym, Chryste to już byłaby przesada.

Ciągle nie mogę się przebić. Chciałabym zaistnieć, chociaż dotknąć czegoś prawdziwego. Mam ochotę się upić albo zobaczyć swoją krew. Chyba wezmę tabletkę i pójdę spać niech ten dzień się wreszcie skończy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>