Miesięczne archiwum: Lipiec 2015

Rzuciłam go. Znowu. Stan meczu 3:3, mam nadzieję, że dopisze mi punkt. Jak przystało na rasowych wariatów wytrzaskaliśmy się po pyskach na trawniku przed zamkiem. Potem wróciłam do domu, trochę popłakałam, wzięłam prysznic i położyłam się do łóżka. Poczytałam Pilcha … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj