Pierdolę tytuły

Przecież nie zadzwonię do faceta, który chlasnął mnie w mordę. Nie ? Nie i tego trzymać się trzeba. Gdyby tylko udało się uśmierzyć ten ból. I ta nieznośna cisza. Nie zadzwoni czuję to. Nadzieja umiera ostatnia. Póki co jest silna. Jest dobrze. Leżę piję wino na pusty żołądek i obserwuję jak krew stygnie mi w żyłach. Może teraz jest dobry moment żeby się stoczyć. Świat już nie jest taki sam i nigdy nie będzie.

Let it be

Boję się. Tak strasznie się boję, że już nigdy nie będę szczęśliwa.

Dużo mu zawdzięczam. Już nigdy nie napiszę o sobie: kto nigdy nie żył. Ile życia można zmieścić w sześciu miesiącach? Mnóstwo. Boże jakie to było intensywne.Miałam ochotę wstawać rano i krzyczeć: Im alive!

Pozostaje tylko jedno pytanie. Jak ja się po tym pozbieram? Jestem chora. Z miłości albo rozpaczy. Wiem, że on dzisiaj pije, jeśli nie zadzwoni do mnie pijany to koniec. Czuję że to koniec.
On radzi sobie  lepiej niż ja. Widziałam go dzisiaj. Ciekawe czy zabrał byłą ze sobą. Jeśli tak to straszna cipa z niego. Chyba nawet gorsza ode mnie. Ciekawe czy ten ból kiedyś minie. Na razie muszę więcej wypić, bo tego nie zniosę. Cisza jest największą torturą. Jak to się mogło stać? Pomimo delikatności, czułości i uwielbienia, które mieliśmy dla siebie.

Mogłabym patrzeć na swoje cierpienie. Jeśli można zerwać liść, a potem delikatnie usunąć blaszkę, zostawić tylko nerw, ułożyć go ostrożnie na dłoni i patrzeć na to cudo, można też zrobić to ze sobą. Ach Maga! Tylko ty mogłabyś mnie zrozumieć.

Chyba piszę to dla ciebie gnoju, gdyby cię kiedyś interesowało co czułam.

Jednak zadzwonił, może nie wszystko stracone. Tylko czemu ja taka głupia jestem? Trzeba było odebrać skoro umieram. Jednak duma. Jaka to piękna i głupia rzecz, ale zlazłam na dół po telefon żeby tylko zobaczyć jego imię na wyświetlaczu. Kocham cię ty kretynie. Bez ciebie umieram. I znowu płaczę, ale przecież zasługuję na to żeby powoli obdzierać mnie ze skóry. W końcu zostaną tylko neurony.

Jestem zła. Anima vilis.

Jeśli to to co myślę to nie może się tak spokojnie skończyć. Oj będzie się działo. Będzie się zabawa.

A jeśli on dzwoni tylko po to żeby mi oddać mikser?

Nie no bez jaj kto dzwoni do byłej w sobotę o dziesiątej żeby jej oddać mikser. Bez jaj. Jeśli on czuje podobnie do mnie to będzie ciekawie. Jednak duma, jaka to piękna rzecz. Umierasz z pragnienia, masz wodę pod ręką, a jednak nie sięgniesz.

A tak w ogóle, poczułaś przewagę suko? Jeszcze nie? Masz nadzieje na więcej? I tak wiem, że najbardziej na świecie chciałabyś  ułożyć się w jego ramionach.

Let it be.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>