Trudno tak

Myślę o nim bez przerwy. Z każdym dniem powinno być lepiej, ale nie jest. Mimo wszystko nie myślałam, że siedzę w tym tak głęboko. Gdyby tylko egzystencja była łatwiejsza do zniesienia. Chwilami wydaje mi się, że zwariuję. Nie licząc sobotniego telefonu cisza, mordercza, okrutna, trudna do wytrzymania cisza, której na szczęście nie przełamuję. Nie mogę spać, nocą leżę, wpatruję się w ciemność, zastanawiam się co on czuje, co myśli, czy jest na mnie wściekły, pewnie jest.

Chwilami wydaje mi się, że nie wytrzymam, nie wiem tylko jak owo niewytrzymanie miało by wyglądać. Zwariuję? Pochlastam się? Spadnę na samo dno?

Tylko trzymaj się chwili obecnej. Plan na dzisiaj: iść do pracy, pojechać do Tesco, kupić farbę do włosów, zrobić kolor, zachlać się dość mocno, żeby wygenerować na jutro kaca potężniejszego niż ból istnienia. I tego trzymać się trzeba.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Trudno tak

  1. wciągnąłem się w wpisika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>