Jestem

Mój stary świat posypał się jak domek z kart. Wystarczyło dotknąć. Nie wiem czy żałuję. Coraz częściej jest mi wszystko jedno. Niewiele ze mnie zostało, z tego czym kiedyś byłam. Mieszkam gdzie indziej, z kimś innym. Jesienią sędzia zdecyduje o podziale majątku. Na razie nie mam nic. Po prostu wyszłam ze swojego życia, a przynajmniej z jego materialnych okoliczności.

Nie myślę o przyszłości. Chodzę do pracy, pobieżnie wykonuję obowiązki domowe, śpię, siedzę na kanapie i palę papierosy. Zaczął się marzec, do jesieni jeszcze mnóstwo czasu, z którym nie mam co zrobić. Myślę żeby przeprowadzić się gdzieś dalej, zacząć wszystko od nowa. Czy wszystko się zmieni? Nie, z pewnością namotam sobie nową porcję starych problemów.

Czy coś się zmieniło?

Kto nigdy nie żył, ten w końcu sobie pożył, do bólu, do granic, do dna. Potem potknęłam się o własną dumę i upadłam w błoto, potem się podniosłam, może trzeba było tam leżeć, nie wiem. Nic już nie wiem i nie chcę wiedzieć. Upadnę jeszcze nie raz. Nie chcę się przed tym powstrzymywać, nie chcę powstrzymywać się przed niczym, w granicach rozsądku i po za nie. Ostatecznie muszę przyznać, że coś się zmieniło, coś pękło, coś we mnie zrozumiało, że nie ma się czego aż tak bać.

Chyba dłużej się już nie dało, żyć tak jak żyłam.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>